OPERA

ŚLUB - Zygmunt Krauze

Gdzie się kończy sen, a zaczyna koszmar? Gombrowiczowska groteska wzmocniona muzyką Zygmunta Krauze.

Informacje

Opera w III aktach

na podstawie dramatu Witolda Gombrowicza

Absurd, deformacja i sprzeczność tworzą świat, który otacza Henryka, głównego bohatera „Ślubu” — świat zarazem śmieszny i niepokojąco znajomy. Komizm rodzi się tu z nadmiaru patosu, przerysowanych gestów i nieustannego przestawiania znaczeń, lecz śmiech błyskawicznie grzęźnie w gardle. Bo u Gombrowicza nic nie jest niewinne – nawet żart.

Henryk konstruuje rzeczywistość po omacku, z egoistycznych pobudek — dla własnej satysfakcji, ale też z zemsty za utracone na wojnie lata. Powołuje świat na wzór tego, który znał sprzed wojny, gdzie czuł się bezpiecznie, snuł plany i miał marzenia. Ten pozornie znajomy porządek rozpada się w oka mgnieniu pod ciężarem wybujałych ambicji, a groteskowa zabawa w formę coraz wyraźniej przypomina koszmar.

Cienka granica dzieli szczytne idee od totalitarnych zapędów, jawę od snu, śmiech od lęku. „Ślub” gra z poczuciem powagi, rozbraja widza absurdem, by za chwilę wciągnąć go w niepokojącą logikę świata, który nieustannie domaga się naprawy.

Operowa realizacja jednego z najważniejszych dramatów Witolda Gombrowicza, z muzyką Zygmunta Krauze oraz librettem i reżyserią Krzysztofa Cicheńskiego nie daje łatwych odpowiedzi. To spektakl, który bawi, zaskakuje i prowokuje, a śmiech — zamiast przynosić ulgę, brzmi jak nerwowy chichot.

Gombrowicz — bezlitosny demaskator obłudy — powraca w operowej odsłonie z wyjątkową, siłą. W tym niezwykłym pojedynku – na śmierć i życie, na słowo i gest, na minę i grymas – wygrywa muzyka i fenomenalne wyśpiewane i wygrane role.

 

Informujemy, że w spektaklu wykorzystywane są dźwięki wystrzałów armatnich.

 

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego, w ramach programu „Zamówienia kompozytorskie”, realizowanego przez Narodowy Instytut Muzyki i Tańca”

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Wydawcą utworów Zygmunta Krauze jest Polskie Wydawnictwo Muzyczne.

Dofinansowano ze środków Samorządu Województwa Wielkopolskiego.

 

Czas trwania:
2 godziny 10 minut
Miejsce:
Scena Duża
Język:
Polski | Angielskie Napisy
Liczba przerw:
1

Realizatorzy

Katarzyna Tomala-Jedynak
Kierownictwo muzyczne
Zygmunt Krauze
Kompozytor
Krzysztof Cicheński
Reżyseria, libretto
Julia Kosek
Scenografia
Julia Kosek
Kostiumy
Wiktor Kuźma
Reżyseria świateł
Mariusz Otto
Kierownictwo chóru
Wiktor Kozłowski
Asystent dyrygenta
Dominika Babiarz
Asystent reżysera

Obsada Spektakli

Wideo

Recenzje:

„Ślub” Zygmunta Krauze to zapierająca dech w piersiach opera, która oczarowuje widza od pierwszych chwil.

„Ślub" jest pełnym pasji i przewrotności widowiskiem, którego doświadczenie wzbogaca 
i urzeka. Opera ta emanuje farsą rozmywając granice między świadomym i nieświadomym, a co najważniejsze, karmi zarówno intelektualne, jak i estetyczne potrzeby widza."

– Aleksandra Sierka, Przegląd Teatralny

 

„Ślub” Zygmunta Krauzego z librettem i w reżyserii Krzysztofa Cicheńskiego porządkuje Gombrowicza, powoduje, że pewne rzeczy, u pisarza enigmatyczne, tu stają się oczywistością.

Bardzo trzeba pochwalić zarówno orkiestrę pod batutą Katarzyny Tomali-Jedynak (już po raz kolejny okazuje się, że jest świetną dyrygentką operową), jak śpiewaków, właściwie wszystkich (…)."

– Dorota Szwarcman, blog Co w duszy gra

 

„Dyrygentka Katarzyna Tomala-Jedynak wzmacnia niepokojące, nerwowe motywy muzyki, po raz kolejny (po niedawnych „Wyprawach pana Broučka”) dając dowód, że czuje operową dramaturgię."

– 

Jacek Marczyński, Ruch Muzyczny


 

 

„Spektakl Krzysztofa Cicheńskiego, który jest także twórcą libretta i wraz z Julią Kosek odpowiada za scenografię, przekazuje złożoność dramatu w sugestywnych i klarownych obrazach, urzekając jednocześnie subtelnym prowadzeniem postaci.

Wielowarstwowa partytura Krauz oddaje nastroje i jest łatwa do zrozumienia.

Michał Partyka jako Henryk śpiewa ciepłym, pełnym wyrazu głosem. Łukasz Konieczny, obdarzony głębokim basem, nadaje postaci Ojca podświadomą agresję, Monika Mych-Nowicka celnie portretuje kobietę, która waha się między uległością mężowi a matczyną empatią wobec syna. Przytłaczająco prawdziwie kreuje manipulującego Pijaka wokalnie wspaniały kontratenor Jan Jakub Monowid. Piotr Kalina jako przyjaciel głównego bohatera wyróżnia się tenorem o pięknej barwie, a Gosha Kowalinska jako Mania – kwiecistym mezzosopranem. Zachwyca również chór ze swoją aktorską werwą."

– Karin Coper, Orpheus

 

„Ślub” skomponowany dla Teatru Wielkiego w Poznaniu potwierdza w pełnej rozciągłości, że styl, język i klimat autora „Operetki” Zygmunt Krauze doskonale rozumie i czuje.

Ingerencja Cicheńskiego w literacki pierwowzór w najmniejszym stopniu nie osłabiła ważkości poruszanych przez dramaturga dywagacji na temat poszukiwania własnej tożsamości, konfliktu między naturalnością i sztucznością, wpływu posiadanej władzy na postępowanie człowieka.

(…) świat przedstawiony w dramacie Gombrowicza stał się dla odbiorcy opery „Ślub” nie tylko ciekawszy, ale i bardziej zrozumiały, bo uporządkowany."

– Krzysztof Krzak, portal teatrdlawszystkich.pl

 

„Krzysztof Cicheński i Zygmunt Krauze sięgnęli po dramat Witolda Gombrowicza „Ślub” i przełożyli go na język opery. W syntetycznej formie oddali lęki, fascynacje i krzywdy (…). Poruszające jest to, że nasze dzisiejsze obawy wcale się od tamtych nie różnią.

Opracowując libretto, Cicheński wydobył ze „Ślubu” esencję treści. Zachował wielowątkowy labirynt oryginału, a to, co w adaptacji wykreślił, dopowiada w inscenizacji.

Scenografia Cicheńskiego i Julii Kosek (również projektantki kostiumów) mimo wielu elementów jest oszczędna i sugestywna. Libretto to udana synteza skupiona na tym, co u Gombrowicza kryje się pod warstwą groteski i absurdu.

Muzyka Zygmunta Krauze jest bezpośrednia i wyrazista. Nie tylko podąża za odczuciami bohaterów, ale ma realną moc oddziaływania na emocje słuchacza. (…) Krauze wplótł w partyturę rytmy tanga i habanery (…). Występują też fragmenty a cappella i mówione wstawki, co gatunkowo kieruje Ślub w stronę teatru z udziałem muzyki, a nie tylko konwencjonalnie rozumianej opery. Wszystkie te elementy wzmacniają ekspresję tej wartościowej partytury.

„Ślub” to nie tylko dobry utwór poruszający ważne tematy, ale też odbicie naszych współczesnych obaw. Gombrowiczowska wizja strachu przed wojną, traumy i ruiny świata okazała się bardzo aktualna. Dajmy więc widzom szansę konfrontować się z naszymi wspólnymi lękami także poprzez operę."

– Paweł Binek, portal kultur.poznan.pl

 

„To, co zobaczyliśmy na scenie, jest porażająco aktualne.

Instrumentacja jest klarowna (…), podkreśla istotne wątki akcji i kluczowe wydarzenia. Linia śpiewu rwie się często, więc to coś w rodzaju onirycznej melorecytacji.

Autorem libretta i reżyserem oraz współscenografem (wraz z Julią Kosek) jest Krzysztof Cicheński. Podziwiam jak mądrze wybrał wątki dzieła Gombrowicza tak, aby zredukować całość do potrzeb gatunku operowego, który wymaga skrótów, pomijania bocznych wątków dla zwartości akcji i podkreślenia istotnego przesłania całości."

– Piotr Nędzyński, portal orfeo.com.pl

 

„Teatralna forma jest moim zdaniem siłą opery Krauzego. Cicheński jako reżyser nie pozwolił nikomu na fałszywy krok, a nawet ruch. A przy tym jego praca/kontrola zdaje się być niewidoczna dla niewtajemniczonych. I o to chodzi. Reżyser zgromadził znakomite grono wykonawców, którzy weszli w formę i konsekwentnie się nią posługiwali.

Katarzyna Tomala-Jedynak idealnie odczytała partyturę Krauzego, wydobywając i podkreślając urokliwe momenty dzieła."

– Stefan Drajewski, portal kulturaupodstaw.pl

 

„(…) świetne zabiegi formalne (od kostiumów po choreografię, tworzenie na przykład atmosfery balu bardzo oszczędnymi środkami), znakomita gra aktorska, co w operze nie zdarza się wcale tak często, i fantastycznie śpiewane partie tekstu (…).

Ślubu, jak wiemy, nie było, ale to, co w nas pozostało, świadczy o mocy literatury Gombrowicza, ale także o sile artystów, którzy go na nowo odczytali."

– Szymon Bojdo, Przewodnik Katolicki

 

Streszczenie:

Akt I

Henryk wraca z frontu w rodzinne strony. Nie wiadomo, czy to, co dzieje się na scenie, jest jego snem czy wydarza się naprawdę. Towarzyszy mu Władzio, dzielący z nim wojenne losy. Dom przypomina karczmę, dziwnie odmienieni są także jego mieszkańcy – rodzice Henryka oraz dawna narzeczona Mania, która teraz jest służącą Mańką. Ojciec jest karczmarzem nękanym przez pijaków. Matka utraciła dawny szyk i klasę.

Kolejna karczemna awantura wywołana przez pijaków kończy się w niespodziewany sposób. Ojciec zostaje obwołany przez Pijaka i jego kompanów królem. Tym, którego nie można dotknąć nawet palcem, a wszystko dlatego, że Henrykowi zachciało się przed nim uklęknąć.

Akt II

Król obwołuje Henryka księciem. Mańka staje się znów nieskalaną narzeczoną, z którą książę Henryk weźmie ślub. Dwór poddaje się woli Króla. Ceremonia jak za dawnych czasów ma przywrócić wszystkim utracony blask i porządek.

Znów wkracza jednak Pijak. Rozbudza w Henryku chęć przejęcia tronu. Syn obala Ojca wymownym dotknięciem palcem i próbuje sam sobie udzielić ślubu. Wtedy Pijak zwraca uwagę dworzan na Władzia, reżyserując scenę, w której to przyjaciel Henryka staje się nowym narzeczonym Mani.

Akt III

Henryk zaprowadza okrutne porządki w swoim państwie. Aby przechytrzyć Pijaka i udzielić sobie ślubu bez przeszkód i wątpliwości ze strony poddanych, nakłania Władzia do samobójstwa. Gdy podczas kolejnej próby przeprowadzenia ceremonii zaślubin goście odkrywają martwe ciało Władzia, Henryk niespodziewanie traci zapał i ogłasza, że nic z tego nie będzie. Zamiast ślubu – pogrzeb.

EN:

Act 1

Henryk comes back from war to the hometown. It is unclear whether what happens on stage is his dream or is actually happening. He is accompanied by Władzio, who shares his wartime experiences. Henryk’s family house has resembles an inn, and its inhabitants are strangely changed as well – Henryk’s parents and his former fiancee Mania, who is now the maidservant Mańka. The father is an innkeeper harassed by drunkards. The mother has lost her former chic and class. Another inn brawl started by the drunkards ends in an unexpected way. Father is hailed and appointed a king by the Drunkard and his companion, someone who cannot be touched even with a finger. And all because Henry felt like kneeling before his father on his knees.

Act 2

The king declares Henry a prince. Mańka becomes once again the untainted fiancée, who Henryk is to marry soon. The court abides by the king’s will. The ceremony, just like in the old days, is meant to restore everyone’s lost splendour and order.

Once again, however, the Drunkard steps in. Drunkard topples the order by awakening Henryk’s desire to take over the throne. The son overthrows the Father with an eloquent touch of his finger and tries to grant himself marriage. Drunkard turns courtiers’ attention towards Władzio, staging a scene in which Henryk’s friend becomes Mania’s new fiancée.

Act 3

Henryk starts a cruel reign in his state. To outsmart Drunkard, and grant himself a marriage without hindrance or doubt from his subjects, he talks Władzio into suicide. When, during another attempt to conduct the wedding ceremony the guests at the ball discover Władzio’s dead body, Henry loses his resolves and announces that nothing will come of it. Instead of a marriage, a funeral.

 

Cennik

Kategoria A – SEZON 25/26
 NormalneUlgowe
Parter 110 zł 70 zł
Balkon I i Loże boczne 110 zł 70 zł
Loża środkowa 220 zł  -
Balkon II 90 zł 50 zł
Balkon III - rzędy 1-3 70 zł 40 zł
Balkon III - rzędy 4 i 5 50 zł 35 zł
Balkon III - rząd 6 30 zł 15 zł
miejsca dostawne - Parter i Balkon I 50 zł 50 zł